SMUTNA PRAWDA O CHŁOPAKACH, KTÓRZY ZMIENIAJĄ DZIEWCZYNY

Przystojny chłopak, kolejna nowa dziewczyna - już czwarta. Patrzymy na niego, zazdrościmy mu - ma powodzenie. Prawda wygląda zupełnie inaczej. Nikt o tym nie mówi. 

POLECAM OBEJRZENIE FILMU:

 

LUB PRZECZYTANIE TRANSKRYPCJI FILMU:

Nawet nie wiecie ile mnie kosztuje nagranie dzisiejszego filmiku, po prostu tak się jąkam jak nigdy w życiu. Naprawdę.

Witam na kanale TANDEM PSYCHOLOG ja nazywam się Agnieszka Paprocka, jestem psychologiem i dzisiaj będę mówiła o Nastolatkach, a dokładnie chłopakach, którzy zmieniają dziewczyny jak rękawiczki, ale też o dziewczynach, które zmieniają chłopaków jak rękawiczki. Rzecz dotyczy również osób dorosłych, tu mówimy o mnogości partnerów bądź partnerek. Charakterystyczną rzeczą dla tego problemu jest bardzo mały odstęp między jednym związkiem, a drugim. Czasem tego odstępu nie ma albo jest kilkugodzinny, kilkudniowy bądź kilkutygodniowy.

UWAGA! Jestem bardzo daleka od oceniania czy to jest dobre czy to jest złe, raczej chodzi mi, aby przedstawić psychologiczne powody dlaczego tak się dzieje.

Przede wszystkim jest to kwestia poczucia własnej wartości. Dziewczyna czy chłopak, którzy przeskakują z jednego związku w drugi tak na dobrą sprawę boją się zostać sami i źle się czują sami ze sobą, a ten nowy związek pomaga im to zagłuszyć. Również dla takiej osoby nowy związek jest pozornym, uwaga pozornym, potwierdzeniem tego, że są atrakcyjni, wartościowi czy godni uwagi. Osobę, która ma prawidłowo wykształcone poczucie własnej wartości, nie interesują jakieś szybkie, pozorne związki, nie czuje potrzeby zaklejania pustki, ona w ogóle takiej pustki nie czuje.

Taki rozchwytywany chłopak/dziewczyna cieszy się zazdrością czy popularnością wśród swoich równieśników. Bardzo często zazdrościmy takim osobom popularności, tych wszystkich relacji, tego, że są tacy atrakcyjni, a wbrew pozorom te związki tylko potwierdzają jacy są samotni, zagubieni i cierpiący.

Jak wygląda praca z takim chłopakiem/dziewczyną?

Na początku umawiamy się na symboliczny okres bez związku, jest to tak mniej więcej od pół roku do roku. Naprawdę. Jest to niesamowicie trudne dla wielu osób, z którymi się na to umawiam. I nie chodzi o to, żeby to zrobić tylko dlatego, że Pani Psycholog tak powiedziała. Bardzo, mi i tej osobie, potrzebny jest taki czas zostania i zmierzenia się samym ze sobą. Żeby zobaczyć jakie potrzeby i niezaspokojone pragnienia dojdą do głosu i żeby nie zaklejać ich poprzez kolejny związek czy przez pozorną akceptację lub uwagę.

Na tym etapie, tej przerwy od związków, szczególnie zachęcam do kontaktu z psychologiem. Możemy zrobić to bez psychologa, możemy przyglądać się swoim potrzebom i pragnieniom, możemy je zaspokajać w prawidłowy sposób i jak najbardziej można to zrobić. Tylko jest to wtedy o wiele trudniejsze i nie zawsze osoby wiedzą jak to zrobić, od czego zaczać. Natomiast psycholog jest po to, żeby nam pewne rzeczy ponazywać, pokazać. Również uważam, że psycholog jest tylko na pewien czas, czyli bardzo dużo od psychologa dostajemy akceptacji, zrozumienia. Natomiast, w którymś momencie psycholog powinien się troszkę wycofać i te wszystkie potrzeby zostawić danej osobie, żeby ona powoli sama je zaspokajała. Oczywiście na początku w dużej mierze czerpiemy od psychologa, ale potem powinno nastąpić przełożenie całkowitej odpowiedzialności na Pacjenta.

Chciałabym Wam opowiedzieć jedną historię, dlaczego to jest takie ważne, żeby mieć taką osobę, gdzie te potrzeby zostaną zaspokojone i dlaczego bezpiecznie jest, aby to był psycholog.

Miałam kiedyś taką Nastolatkę, która chciała być dla kogoś ważna, chciała być potrzebna i czuć się z kimś dobrze. I pomyślała, że mogłaby poszukać sobie chłopaka. Nie miałam nic przeciwko, aby w tym czasie poszukała sobie chłopaka, natomiast to co zrodziło we mnie obawę o nią, że tego czego ona potrzebowała szukała zaspokojenia u osoby z zewnątrz, u chłopaka. Powiedziałam jej dlaczego mam taką obawę. Moja obawa dotyczyła tego, że jeżeli oni po roku lub po dwóch zdecydowliby się rozstać i ten chłopak faktycznie by te potrzeby na daną chwilę jej zaspokajał, to po roku czy dwóch on to wszystko zabierze ze sobą i ona zwonu zostanie z niezaspokojonymi rzeczami i wróci do punktu wyjścia. Mało tego, może będzie jej pozornie dobrze w tym związku, bo te potrzeby będą zaspokajane przez niego, że nawet jeżeli nie będzie im się układać i będzie nieciekawie, ona zgodzi się na różne rzeczy, które jej nie będą pasować, tylko dlatego, żeby nie utracić tej akceptacji czy takiego poczucia bycia potrzebnym i będzie kontynuowała bycie w takim klasycznym toksycznym związku.

Jaki pozytywny finał może być tych wszystkich historii i tych osób, chłopaków i dziewczyn, którzy tak dużo sobie tych partnerów i partnerek szukają. (Po przepracowaniu tego). Po pierwsze - poczucie własnej wartości wzrośnie, będziemy się czuć dobrze sami ze sobą i nie będziemy mieli takiej ogromnej presji szukania kogokolwiek. Jeżeli taką osobę znajdziemy, to w porównaniu do tego jacy byliśmy, a jacy jesteśmy będziemy przyciągać, zupełnie inne osoby, podobne do nas, na tym etapie na którym się znajdujemy. I to spowoduje, że będziemy tworzyć naprawdę o wiele lepsze, jakościowe związki. Szczęśliwe.

WPADKI

Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć :) Od: 6sta minuta, 50ta sekunda.

Chcesz dowiedzieć się więcej?

*Zapis wiąże się z przetwarzaniem danych (informacja według RODO), które w każdej chwili będziesz mógł usunąć rezygnując z newslettera.

Dodaj komentarz


DOWIEDZ SIĘ O NOWYCH WPISACH