NASTOLATKI I ICH TOKSYCZNE RELACJE Z CHŁOPAKAMI

Dzisiaj chciałam napisać o Nastolatkach i ich relacjach z chłopakami (Nastolatki potrafią również nawiązywać toksyczne relacje z dziewczynami, ale to temat na inny artykuł). Dużo czasu spędzam z młodzieżą, dlatego czasem mam wrażenie, że nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć, a jednak... Zastanawiam się, skoro ja tyle czasu poświęcam na rozmowę z Nastolatkami i bardzo staram się nad nimi nadążyć, to jak Rodzice zajęci pracą, są w stanie choć trochę zrozumieć ich świat.

Współczesne Nastolatki nawiązują relacje damsko-męskie przez internet (głównie). Próbowałam zrozumieć jak to się dzieje i usłyszałam takie strzępkowe wypowiedzi: "No wie Pani, ustawia się ładne zdjęcie na Facebooka i piszą do Pani chłopaki", "A co piszą?", "Na przykład, że jestem ładna", "A Ty do chłopaka pierwsza piszesz?", "No pewnie". Raz w życiu zdarzyło mi się, że ktoś obcy napisał do mnie na Facebooku: "Śliczna jesteś" i pomyślałam sobie "O litości", nie sprawiło mi to przyjemności. Poczułam irytację. I nawet do głowy mi nie przyszło, żeby odpisywać na taką zaczepkę.

Już ten etap, "pierwszego kontaktu", pokazuje jak nasze Nastolatki są niedowartościowane, jak potrzebują uwagi i zainteresowania. Jakiegokolwiek.

Relacja naszej Nastolatki rozwija się w internetowej przestrzeni, przez Facebooka. Lecą wiadomości na Messengerze (wyjaśnienie dla Rodziców: aplikacja Facebooka,służąca do przesyłania wiadomości, w formie chat'u) to do chłopaka, to od chłopaka. I tak to trwa, trwa. W którymś momencie (tego jeszcze nie rozpracowałam, jak to się dzieje, czy pada oficjalne pytanie, czy tak "jakoś wychodzi"), że moja Nastolatka nazywa go SWOIM CHŁOPAKIEM. Taki zawiązek może trwać rok, dwa, trzy oparty na wiadomościach. Potem pada pytanie o zdjęcie. Więc wysyła nie swoje "bo on chciałby mieć ładną dziewczynę". Na moje pytania: "Czy Wy się kiedyś widzieliście?". "Nie", "A nie miałaś ochoty się przytulić, potrzymać za rękę?", "No ale on daleko mieszka", "A czemu nie spotkaliście się na Skypie, przecież wtedy mogłabyś zobaczyć czy to nie jest np. 40-latek?", "Nie, no proszę Pani, ale przecież widziałam jego zdjęcie na Facebooku?", "Ale to przecież mógł wrzucić każdy, tak jak Ty wysłałaś mu przecież nie swoje?".

Następnie JEJ CHŁOPAK zaczyna pisać rzadziej, zachowując długie przerwy między odpowiedziami. Nastolatka czuje się odrzucona, zaniepokojona, niekochana. Próbuje wyjaśnić, pyta, ale jest coraz gorzej, chłopak się denerwuje, mówi, że jest męcząca. Więc Nastolatka przestaje pytać, żeby go nie denerwować, a w środku cała drży, że jest już niekochana. Podsyła koleżankę, żeby do niego napisała, a on chętnie do koleżanki pisze, jest zainteresowany. Niepokój się pogłębia, co zrobić, żeby mnie kochał, im bardziej się stara tym jest gorzej. Sytuacja staje się nie do wytrzymania. Nastolatka sięga po żyletkę. Po alkohol. Po tabletki. Życie wydaje jej się bez sensu.

Jeżeli znajdzie się ktoś czujny, kto widzi co się dzieje, taka Nastolatka trafia do psychologa po pomoc w towarzystwie zagubionych Rodziców, którzy nie wiedzą co jej dolega: "Siedzi tylko w telefonie, nie chce wychodzić, zamyka się w pokoju". W szkole "czujnymi obserwatorami" są koleżanki, które zaciągają przyjaciółkę do mnie na siłę lub szantażem :)

Praca z taką Nastolatką wymaga czasu. Ona jeszcze nie wiem po co do mnie przychodzi, co jest nie tak. Ja już wiem co muszę sprawdzić, które obszary poruszyć - relacje z Rodzicami - zarówno z Ojcem, jak i Matką (rzadko robię to na pierwszych spotkaniach). Następnie poruszam kwestię własnej wartości naszej Nastolatki, jak wygląda jej potrzeba miłości, akceptacji i czy nie próbuje zaspokoić ich za wszelką cenę, cenę swojej godności. To są tematy, które są przyczyną. Natomiast na początku zajmuję się samym skutkiem (tego co dzieje się teraz): omawiamy sytuację z JEJ CHŁOPAKIEM, jej emocji, samopoczucia, przemyśleń. Są Nastolatki, które mówią "Proszę Pani ja muszę to zakończyć, ale nie wiem czy dam radę", ustalamy kwestię granic, komunikatów asertywnych.

Co mogą zrobić Rodzice? 

Poszukać pomocy psychologicznej lub psychoterapeutycznej zarówno dla Nastolatki jak i siebie. Dziecko otrzyma profesjonalną pomoc, a Rodzice wsparcie i konkretne wskazówki do dalszej pracy/ 

Jeżeli znasz Nastolatkę lub Rodziców Nastolatek, którym artykuł może okazać się pomocny, proszę prześlij go dalej.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej?

*Zapis wiąże się z przetwarzaniem danych (informacja według RODO), które w każdej chwili będziesz mógł usunąć rezygnując z newslettera.

Dodaj komentarz


DOWIEDZ SIĘ O NOWYCH WPISACH